Bezpośredniej oficjalnej odpowiedzi na to pytanie nie ma. Czy powstaje dochód podlegający opodatkowaniu, gdy zamieniasz jedną kryptowalutę na drugą i nie wypłacasz hrywny, nie mówi ani ukraiński kodeks podatkowy, ani wyjaśnienia urzędu skarbowego.
Szukaliśmy wyjaśnienia, które odpowiadałoby na to wprost, i nie znaleźliśmy. Wszystko, co jest w sieci, to interpretacje, a poniżej pokazujemy, z czego zrobiona jest każda z nich.
Od razu o granicach tego tekstu. Jesteśmy kantorem, a nie doradcą podatkowym. Streszczamy tu to, co udało się zweryfikować, i nazywamy to, czego zweryfikować się nie udało. Odpowiedzi, której nie ma państwo, nie mamy i my.
Skąd w ogóle wzięło się to pytanie
Pytanie bierze się z arytmetyki. Osoba, która aktywnie handluje, wykonuje dziesiątki, czasem setki operacji wewnątrz rynku: bitcoin na stablecoina, stablecoin na altcoina, z powrotem na stablecoina.
Hrywny przy tym nie widzi ani razu. A jeśli każda taka operacja liczy się jako dochód, suma naliczeń wychodzi większa niż wszystko, co w ogóle jest na saldzie.
Obawa nie jest tu wydumana. Wyjaśnienia urzędu skarbowego mówią o opodatkowaniu całej kwoty środków otrzymanej z operacji kryptowalutowych, bez pomniejszenia o koszty: zasad dotyczących zysku inwestycyjnego do krypto się nie stosuje, bo nie została uznana za aktywo inwestycyjne.
Gdyby tę samą formułę mechanicznie nałożyć na każdą wewnętrzną wymianę, wynik byłby absurdalny. Ale czy nakłada się ją w ten sposób, nigdzie nie powiedziano.
Co mówi logika istniejących wyjaśnień
W sformułowaniach urzędu skarbowego mowa o kwocie środków otrzymanej z operacji. Słowo „środki” w języku podatkowym oznacza pieniądze, a nie aktywa w ogóle.
Stąd bierze się pierwsza popularna interpretacja: zdarzeniem tworzącym dochód jest moment, w którym otrzymałeś pieniądze, a wymiana jednego aktywa na inne takim momentem nie jest.
I zaraz najważniejsze zastrzeżenie: to interpretacja, a nie stanowisko skarbówki. Urząd skarbowy nigdzie nie powiedział „wymiana krypto na krypto nie jest opodatkowana”. Powiedział co innego i o czym innym, a wniosek o wymianach wewnętrznych wyciągnęli czytelnicy, w tym prawnicy i autorzy artykułów. Wniosek wygląda rozsądnie. Nie ma statusu.
Sytuację komplikuje to, że samo stanowisko urzędu skarbowego nie jest zapisane w przepisie kodeksu. Bezpośrednich norm o opodatkowaniu takiego dochodu w ukraińskim kodeksie podatkowym nie ma, są wyjaśnienia.
Dat tych wyjaśnień nie udało nam się zweryfikować: strona urzędu zwraca błąd dostępu przy bezpośrednim zapytaniu. Czyli interpretacja opiera się na dokumencie, który sam w sobie nie jest ustawą.
Co proponuje nieuchwalony projekt ustawy
Projekt ustawy nr 10225-d odpowiada na to pytanie wprost: opodatkowana jest konwersja na fiat, a wymiana jednej kryptowaluty na drugą podatkowi nie podlega. Właśnie stąd bierze się w sieci pewny ton artykułów o tym, że „podatku nie ma”.
Projekt nie został uchwalony. Według karty Rady Najwyższej: zarejestrowany 24 kwietnia 2025 roku, przyjęty w pierwszym czytaniu 3 września 2025 roku, dalej „przygotowywany do drugiego czytania”. Żadnego zdarzenia po wrześniu 2025 roku w karcie nie ma. Uchwalenie przekładano, najświeższa wzmianka mówi o przesunięciu co najmniej na jesień.
Na takim tekście nie można się opierać z dwóch powodów. Pierwszy: nie jest obowiązującym prawem i nie określa skutków podatkowych dzisiejszych operacji.
Drugi: to wersja z pierwszego czytania, a do drugiego czytania sformułowania mogą się zmienić. Tekst przygotowany do drugiego czytania nie jest publicznie dostępny, więc nie możemy nawet powiedzieć, czy ten zapis się w nim zachował.
Dlaczego nie piszemy „podatku nie ma”
Bo tego nie wiemy, a koszt błędu spada nie na nas. Dwie wersje, „dochód powstaje dopiero przy otrzymaniu pieniędzy” i „projekt wprost zwalnia wymiany”, obie brzmią przekonująco i obie nie są odpowiedzią państwa.
Jeśli skarbówka z czasem zajmie inne stanowisko, domiar dostanie czytelnik, a nie autor artykułu.
Kantor, który podaje domysł jako odpowiedź, wyświadcza czytelnikowi niedźwiedzią przysługę. Dlatego sformułowanie jest tu celowo niewygodne: pytanie pozostaje otwarte. Zamknąć je może wyjaśnienie odpowiadające na nie wprost albo uchwalona ustawa. Na dziś nie ma ani jednego, ani drugiego.
Co robić do czasu wyjaśnienia sprawy
Zachowywać historię operacji. To jedyna rada, która działa przy każdym wyniku: jeśli wymiany zostaną uznane za zdarzenie tworzące dochód, historia przyda się do obliczeń; jeśli nie zostaną, przyda się, by wykazać, skąd wzięła się kwota w momencie wypłaty w hrywnie.
Praktycznie oznacza to pobieranie pełnej historii z giełdy raz na kwartał i przechowywanie jej lokalnie, a nie liczenie na dostęp do konta.
Razem z nią warto trzymać potwierdzenie pierwotnego zakupu: to właśnie ono odpowiada na pytanie o źródło pochodzenia środków, gdy postawi je bank.
I ostatnia rzecz. Jeśli skala twoich operacji jest taka, że różnica między dwiema wykładniami mierzy się odczuwalnymi pieniędzmi, to już pytanie nie do artykułu, lecz do księgowego, który widzi twój konkretny przypadek. Jesteśmy kantorem, a nie doradcą podatkowym, i decyzji o takich skutkach za ciebie nie podejmujemy.



