P2P na Binance: jak policzyć kurs końcowy ze wszystkimi potrąceniami

Kurs w ogłoszeniu to nie to, co wpłynie na kartę. Rozkładamy na części prawdziwą cenę transakcji P2P: wpłatę w sieci, limity sprzedającego, czas blokady i ryzyko dla twojej karty.

Kurs w ogłoszeniu P2P to cena za jednego USDT bez uwzględnienia tego, jak on tam trafił i jak stamtąd wyjdzie. Prawdziwy kurs transakcji wychodzi po czterech poprawkach, a przy niewielkich kwotach zjadają one całą różnicę względem kantoru.

Poprawka pierwsza: wpłata w sieci

Żeby sprzedać USDT na platformie, trzeba go tam wprowadzić. Przelew kosztuje prowizję sieci: w TRC20 to mniej niż dolar, w ERC20 od kilku do kilkudziesięciu. Prowizja nie zależy od kwoty, więc przy trzystu dolarach w drogiej sieci równa się solidnemu procentowi.

p2p binance itogovyy kurs 1 pl.svg

Jeśli USDT już leży na platformie, poprawka wynosi zero. Jeśli nie, policz ją jako pierwszą pozycję.

Poprawka druga: widełki ogłoszenia

Najlepsza cena stoi prawie zawsze w ogłoszeniu z wąskim przedziałem, na przykład od 5000 do 20 000 hrywien. Twoja kwota albo się w nim mieści, albo nie.

Jeśli się nie mieści, trzeba będzie podzielić transakcję na kilka albo wziąć ogłoszenie z gorszą ceną. Dzielenie dodaje i czas, i, co ważniejsze, kilka osobnych wpływów na kartę w jednym dniu.

Poprawka trzecia: czas

Transakcja idzie w tempie żywego człowieka. Zwykła trwa piętnaście do dwudziestu minut, ale sprzedający może nie odpowiadać, a ty czekasz z zablokowanymi środkami.

Czas to nie pieniądze wprost, ale kurs USDT do hrywny w ciągu godziny może się przesunąć. Przy anulowanej transakcji zaczynasz od nowa już po innej cenie.

Poprawka czwarta, najważniejsza: twoja karta

Platforma trzyma kryptowalutę w depozycie i chroni sprzedającego. Twojej karty nie chroni w żaden sposób.

Jeśli kontrahent zapłacił pieniędzmi wątpliwego pochodzenia, pytania w banku pojawią się wobec ciebie, bo pieniądze wpłynęły na twój rachunek. To nie rzadkość i nie straszak: właśnie dlatego doświadczeni uczestnicy nie przyjmują płatności od osób trzecich i nie wpisują w tytule przelewu słów „krypto”, „USDT” czy „wymiana”.

Jeszcze jedna zasada stamtąd: kilkanaście drobnych wpływów od różnych osób w jednym dniu wygląda dla banku gorzej niż jeden przelew na tę samą kwotę.

Jak policzyć w minutę

Weź cenę z ogłoszenia. Odejmij prowizję za wpłatę w sieci podzieloną przez twoją kwotę. Sprawdź, czy kwota mieści się w widełkach. Oszacuj, ile wpływów pojawi się na karcie.

Otrzymaną liczbę porównuj z wynikiem kantoru, tym pokazanym przed utworzeniem zgłoszenia. Różnica często okazuje się mniejsza, niż wygląda w ogłoszeniu, a przy kwotach do tysiąca dolarów niejednokrotnie schodzi do zera.

Kiedy P2P mimo wszystko jest korzystniejsze

Gdy USDT jest już na platformie, kwota mieści się w widełkach najlepszego ogłoszenia, masz zapas czasu i jesteś gotów wyjaśnić bankowi źródło pochodzenia środków. Wtedy zysk na kursie jest realny i warto go wziąć.

Autor: MW ExchangeZaktualizowano
01

Czytaj dalej